czwartek, 6 sierpnia 2015

"A więc taki normalny pies warczy, kiedy jest zły, a macha ogonem, kiedy ma powód do radości. Ja zaś warczę, kiedy jestem zadowolony, a macham ogonem, kiedy ogarnia mnie wściekłość. Dlatego jestem zbzikowany." - Alicja w Krainie Czarów, Lewis Carroll





 ridley a. tennyson | dziewiętnasty lutego 1998 | nocna łowczyni wychowana 
w świecie przyziemnych | skażona genem czarownika


"Czterech baszt szarość murów strzeże,
Pod nimi łąka w kwiatach leży,
A na samotnej wyspie w wieży,
Pani na Shalott"


Przeszłość:
 Od dziewiątego roku życia jest pacjentką placówki psychiatrycznej Saint Michael's Mount Sanitarium, na południowo-zachodnim wybrzeżu Anglii; więc dosłownie rzecz biorąc - utknęła w ludzkim świecie.
Wszystko zaczęło się od wspomnień, które powracały stopniowo paraliżując jej poczucie realności.
Każde, nawet najmniejsze skojarzenie z przeszłością było pułapką, odgradzało ją od życia na godziny, które jej podświadomość traciła na znalezienie sensu tego, co przed chwilą ujrzała. Pułapką trzymającą ją w stanie, w którym nikt nie mógł do niej dotrzeć. Później nadeszły sny, te bezsensowne urywki wczesnego dzieciństwa, które doprowadziłyby do szaleństwa niejedną dorosłą osobę, a siedmioletnią Ridley do stale utrzymujących się stanów lękowych. Jej dłonie nieustannie się trzęsły, język plątał, więc siłą rzeczy jedyną osobą, która była w stanie utrzymać z nią kontakt była ona sama.
"Nic dziwnego, że w końcu tam trafiła" mówili, kiedy dziewięciolatka z Penzance została umieszczona w pobliskim zakładzie psychiatrycznym o zaostrzonym rygorze.


"Dzień czy noc magii tka materię
Radość i kolor snuje wiernie.
Klątwa jej każe trwać tam biernie
Serce przebije, szepczą, cierniem
Gdy spojrzy choć na Camelot."


Od popadnięcia w emocjonalną próżnię uratował ją jeden człowiek, Przyjaciel, a przynajmniej tak myślała. Tak naprawdę był po prostu jednym z wielu naukowców-desperatów, którzy nadal wierzyli w powodzenie eksperymentu, mimo ich niezwykle burzliwego zakończenia. 
Informacja o najmłodszej w Europie pacjentce tego rodzaju zakładu, nie dawała Ridley zbyt wielu szans na pozostanie anonimową. Powiązani ze sprawą ludzie od razu domyślili się, że jeden z obiektów badań p a m i ę t a. Wiele możliwości, prawda? Pełnokrwiści zaczęli polowania na Skażonych; bycie pobocznym obserwatorem daje większe pole widzenia na sytuację. Można wykorzystać dopiero co znaleziony obiekt, kontynuować badania na większą skalę, dzięki niej są w stanie obserwować pozostałych Skażonych!
Od dłuższego czasu nie wymyślili nic tak świetnego, prawdziwi geniusze. 
  Nowo powołany, tajny sztab naukowy miał niewiele czasu, żeby przystosować obiekt ponownie do funkcjonowania w bardziej rozbudowanym społeczeństwie niż świetlica szpitalna. Przyjaciel wrócił, żeby przygotować Ridley do rozpoczęcia eksperymentu. Podstawowe reakcje organizmu na bodźce zewnętrzne i emocjonalne; uzupełnienie wiedzy z ostatnich ośmiu lat (naprawdę aż tyle zmarnowała w tej bezsensownej instytucji?). Przy okazji szybkie pytanie o życie w Idrisie. Nazwisko biologicznego ojca? Tego obiekt nie pamięta, ale miała wtedy zaledwie kilkanaście miesięcy, tego nie da się pamiętać. Z drugiej strony to dobrze, nie będzie jej ciągnąć do Pełnokrwistych. Wpływowy ojciec to ograniczenia.
 Ich ostatni dialog miał miejsce w środku nocy, na marmurowych schodach prowadzących do Instytutu. Proces przystosowywania się zakończył - obiekt wybrał nową tożsamość. 


"Lustro przeszyła niczym strzała
Wizja postaci lśniącej z dala.
Błysk słońca w liściach drzew ujrzała,
Zbroja wśród pól zamigotała,
Jechał przez las sir Lancelot."


Aparycja:
  Ridley jest wysoka, ma niecały metr siedemdziesiąt dwa wzrostu, chorobliwie chuda, a porcelanowa cera sprawia, że przypomina żywą replikę Królewny Śnieżki. Włosy, przed kilkoma miesiącami jeszcze złote, sięgające za delikatny zarys żeber, ścięła i przefarbowała na ciemnobrązowo. Jej twarz z dołeczkami w policzkach i dziecięcymi rysami wydawałaby się wręcz żartem losu, zważywszy na to, że ukończyła siedemnaście lat, ale dziwnym trafem budowa ciała Ridley jest również niewiarygodnie drobna. Będąc podczas trwania szkolenia, Dakota i regularne ćwiczenia Nocnych Łowców wymagają od niej, nie, żeby miała coś szczególnie przeciwko, chodzenia po Instytucie w stroju treningowym. Zazwyczaj są to po prostu cienkie spodnie dresowe i ulubiona wciągana przez głowę szara bluza, która podkreśla jej jasne, złoto-brązowe oczy.


Charakter:
Tak naprawdę trudno sobie wyobrazić, jak wiele z życia zabrał jej zakład psychiatryczny. Jakikolwiek rozwój emocjonalny Ridley zatrzymał się w wieku dziewięciu lat, więc na niektóre sytuacje reaguje w kompletnie irracjonalny dla postronnych sposób. Pomimo tego, że zauważyła, że sposobem bycia różni się od rówieśników, jest otwarta na wszystkich istniejących na świecie dosłownie. Troskliwa, wrażliwa, wyrozumiała; niczym bajkowa Ania Złote Serce. Nieustępliwa, jeśli chodzi o życie żywej istoty. Bezgranicznie wierzy, że każdy człowiek ma w sobie dobrą stronę, jest to jednak dziecięca ufność, co do której uważa, że ma podstawy, aniżeli zwykła naiwność. Lubi obserwować ludzi, z przekonaniem, że w człowieku można zobaczyć więcej, niż sam o sobie powie.
 Przez większość życia wtapiała się w tłum, więc nauczyła się odczuwać i przejmować emocje społeczeństwa. Własne uczucia wyraża niezwykle subtelnie, czasem niechcący obnażając rozbieżność między tym co okazuje, a tym co naprawdę czuje; wtedy wysyła tak zwane mieszane sygnały - irytujące dla innych i niemożliwe w kontrolowaniu dla niej. Podobnie jest z wyrażaniem zdania. Podczas dyskusji milczy, zachowując swoją zazwyczaj błyskotliwą i nieprzeciętną opinię dla siebie*.


Broń:
  Przed treningami nie miała do czynienia z bronią, a przez swój charakter raczej unika konfliktów, tym bardziej zbrojnych. Najlepiej idzie jej walka kunai (czarny sztylet używany przez ninja, którym można zadawać rany cięte oraz kłute, nadaje się też do walki na dystans).


"Zerwana nić jak cienki włos,
Zwierciadło pęka w odłamków stos,
'Klątwa nade mną' woła w głos,
Pani na Shalott." 


Rodzina:
- Ojciec Kendra Wayland (41 lat; obiektywny, błyskotliwy i makiaweliczny kanclerz w Idrisie. Pacyfista. Zajmuje się polityką pomiędzy Nephilim a Podziemnymi. Dąży do zaprzestania inwazyjnych działań Pełnokrwistych przeciwko Skażonym),
- Matka Acacia, z domu Rosewain (36 lat; inteligentna, ambitna, delikatna i czuła. Niespełniona naukowiec. Zajmuje się domem i edukacją dwóch synów),
- Brat Willow (14 lat; spontaniczny, utalentowany, z wielkimi marzeniami. Ponad wszystko pragnie stać się znanym Nocnym Łowcą - wojownikiem. Nigdy nie poznał siostry, ale wie o jej istnieniu),
- Przybrany brat Spencer (5 lat; pierwotnie Cartwright. Adoptowany przez Waylandów półtora roku temu. Osierocony przez rodziców, którzy zmarli podczas ataku demonów Behemothów).

W czasie rozpoczęcia eksperymentu Ridley miała dwa lata, a po ich rozwiązaniu od razu trafiła do rodziny zastępczej. Jedyny ślad po rodzicach to pierścień rodowy, który nosi na łańcuszku, jednak symbol jest tak starty, że nie umie go rozpoznać.



"Patrzy wzdłuż brzegów rzeki Pani,
Wzrok jej świat barwi nieszczęściami,
Jak jasnowidza spojrzeniami.
Tak, z zasnutymi mgłą oczami
Patrzyła w stronę Camelot."


Inne:
- Choruje na przewlekłą postać niedokrwistości aplastycznej, czego skutkiem są m.in pojawiające się znikąd siniaki, czy częste krwawienie z nosa
- Pierwotnie nosiła imię Aurelie 
- Na dolnej części pleców, mniej więcej poniżej lewej nerki, ma bliznę po ugryzieniu demona Scorpiosa
- Ma wymyślonego przyjaciela o imieniu Bellamy
- Pochłania tonami masło orzechowe i sok pomarańczowy w kartonikach ze słomką
- Mówi po angielsku z brytyjskim akcentem
- Jest uczulona na złoto
- Jej ulubionym autorem jest Tennyson i Lewis Carroll. W Saint Michael's niemal obsesyjnie wyszukiwała podobieństw między sobą, a Lady of Shalott z poematu, tak samo z Alicją
- Cierpi na parasomnię i bezsenność - pozostałości z zakładu psychiatrycznego
- Interesuje ją kosmos; gdyby mogła zostałaby astronautką (lub chirurgiem)
- Uwielbia się uczyć i bardzo łatwo zapamiętuje informacje
- Przegapiła osiem lat poznawania najlepszych produkcji filmowych, więc teraz namiętnie je nadrabia







Postać rosie 
(administratorka, wcześniej lee)
Bużka Acacia Brinley
Wszystkie cytaty z "The lady of Shalott" - Alfred Tennyson



* zatrzymał się rozwój emocjonalny, nie umysłowy. Spokojnie można ją nazwać skrzywdzonym przez okoliczności geniuszem.
makiawieliczny - po krótce, osoba wyjątkowo zaprzysiężona zasadzie "cel uświęca środki"



1 komentarz: