Rozszarpią tego wilki, kto się owcą stanie *przysłowie niemieckie*
Samuel Baranov | 24 lat | Wilkołak | Przywódca stada w Salem
Tylko człowiek wilkiem patrzy, wilk głodem. *przysłowie rosyjskie*
Szlachecka rodzina Baranovów przez wiele pokoleń wiodła prym w Petersburgu, przewodząc jednej z najsilniejszych i najbardziej licznych watah w Europie. W obliczu wewnętrznego konfliktu wataha rozbiła się, a jej najmniejsza część postanowiła szukać szczęścia daleko daleko. Ojciec, alfa, naciskał Sama, by przewodził temu odłamowi. W ten oto sposób Samuel i garstka młodych wilków trafiła nielegalnie do USA. Salem wybrali całkowicie losowo. Dogadują się idealnie, są jak rodzina. Nikt nigdy nie kwestionował przywództwa Sama, ani jego często nie formalnego zachowania. Znali się od wieków, razem wychowywali i szkolili. Tworzą niesamowitą jedność, dzięki której mogą dokonać bardzo wiele.
Aparycja:
Wysoki, umięśniony, ciemne blond włosy, zmysłowe szare oczy... A co wy, zdjęć nie widzicie? xDD
Aparycja:
Wysoki, umięśniony, ciemne blond włosy, zmysłowe szare oczy... A co wy, zdjęć nie widzicie? xDD
Wilk nie winien temu, że Pan Bóg stworzył go wilkiem. *przysłowie polskie*
Charakter:
Samuel jest na ogół spokojny, jednak potrafi pokazać pazury. Ma alergię na agresywnych ludzi. Nie rwie się do walk, jego bronią jest sarkazm. Ma w sobie żyłkę rywalizacji, jest dumny i może trochę arogancki. Mało przejmuje się cudzą opinią. Nie zna wstydu ani odmowy, uważa się za niesamowicie czarującą i szarmancką osobę oraz stworzonego przywódcę. Tęskni za rodziną, ale utrzymuje kontakt tylko z siostrą, która na stałe przebywa we Włoszech.
Broń:
Irytuje go odgłos wystrzału z broni palnej. Preferuje broń białą. Zwykle jednak żadnej nie musi używać, wystarczą pazurki.
Choćbyś życie swe włożył w wilka wychowanie,szkoda trudu; wilk wilkiem i tak pozostanie. *przysłowie perskie*

Ciekawostki:
- nie cierpi słodyczy, wyjątkiem jest gorzka czekolada
- nienawidzi pizzy, żywi się głównie makaronami
- patrzy na miłość pod kątem psychologicznym i naukowym, dla niego do skutek procesu chemicznego
- lubi zapach dymu papierosowego
- nie jest pewien, co go łączy z Satine, ale ma odruch traktowania jej bardzo łagodnie
- "potajemnie" shippuje swoich przyjaciół- i tak wszyscy o tym wiedzą
- nie ufa Nocnym Łowcom, uważa ich za wadliwą, zżerającą się od środka społeczność- jedyne wojny jakie prowadzą to te między sobą
- traktuje komórkę jako przedłużenie ręki, panikuje, gdy gdzieś go zawieruszy







"To jego tyczy się zasada "przez żołądek do serca"."
OdpowiedzUsuńA Satine lubi gotować:'))))))
I SHIP IT! <4
I masz trochę powtórzeń. A poza tym to ja miałam tworzyć alfę salem ;-; ale okay. Czyj to poświęcenie dla shipu. Sammy będzie miał powód, żeby przebywać w Instytucie, jest blisko władzy i się liczy. Jeśli badania będą potrzebowały pomocy z zewnątrz, to właśnie od przywódcy.
Ale wiesz, że Wraynburn to nazwisko Shadołhuntersów? XD
Ej, a 'Wrayburn' to nie nazwisko Nocnych Łowców? Skoro jego matka była przyziemna, a ojciec wilkołakiem - to skad u niego Nefilskie nazwisko? Taki tylko błąd logiczny, ale ja sie czepiam, wiec :')
OdpowiedzUsuńOkokok xD jego prapraprapradziadek ro Nefilim XD
OdpowiedzUsuńHahaha xD Tak Satine i Sam muszą być razem :) Ian Somerhalder idealnie pasuje ^.^
OdpowiedzUsuń