piątek, 9 stycznia 2015

"My shadow's the only one that walks beside me" - Billlie Joe Armstrong

                                                                  





Seraphin Domador | Pierwszy stycznia 1995 | Nocny Łowca | 
Skażony genem wamipryzmu


"Za kulisami podchodzą do mnie fanki i mówią 'Kocham cię'. A ja mam ochotę im odpowiedzieć  'Kochanie, gdybyś mnie znała, już dawno wyprułabyś mi flaki'" - Axl Rose



Niezwykłe przypadki Seraphina Domadora 
(a raczej ich brak):
Przechodząc się ruchliwymi ulicami stolicy Niemiec marzył o wyjeździe na dalekie kontynenty. Niewątpliwie był typem marzyciela, a ponadto pragnącego zostać podróżnikiem. Kiedy wieczorami siadał przy ogromnym oknie swojego pokoju, aby jak zawsze zatopić się w lekturze, najpierw wyciągał z kieszeni spodni mały zdobiony scyzoryk i wydrapywał w okiennej ramie swoje codzienne pragnienia. 
Wyobraźcie sobie półtorametrową mahoniową ramę, w której dzień w dzień pojawiają się nowe rysunki przedstawiające odległe horyzonty, dalekie wyspy, południowe słońce na Dzikim Zachodzie lub trzepoczące skrzydłami pingwiny w mrozach Antarktyki.
Seraphin wychowywał się samotnie, odsunięty od innych Nocnych Łowców, a to wszystko przez cholerny gen, na którego wszczepienie nie miał żadnego wpływu. Kiedy miał pięć lat jeden z naukowców przeprowadził na nim eksperyment; i kiedy zafascynowany czekał na niemożliwe, z kompletnie irracjonalną nadzieją - jego rodzice odkryli sekret początkującego naukowca i postanowili trzymać syna z dala od ciekawskich spojrzeń innych Nefilim, aby oszczędzić sobie wstydu. Kiedy w dniu swoich piętnastych urodzin wymknął się ze swojego pokoju,  aby przez tarasowe okna w sypialni rodziców wyjrzeć na niknący w oddali posąg na Bramie Brandenburskiej, został nakryty, a mieszkańcy Instytutu odkryli jego tożsamość. Wtedy postanowił, że nie ma nic do stracenia i wyruszył w pogoni za swoim bardzo prostym pragnieniem wyrwania się z zamknięcia. Ciężar plecaka rekompensowała mu myśl wyjątkowo ciesząca jego serce. Z rodziną nie skontaktuje się już nigdy.
Może dlatego stał się tak bezwzględnym socjopatą?
Kiedy jako osiemnastolatek zapukał do drzwi Instytutu w Salem, wiedział, że zabawa dopiero się zaczyna; Pełnokrwiści i naukowcy, do których pała nienawiścią równą dwukrotnej odległości  jak z Ziemi do Słońca, zostaną zniszczeni. 


"Pamiętam, jak przez dwa lata sterczałem w Trubadur i nikt się do mnie nie odezwał. Ja sam nie wiedziałem jak z ludźmi gadać, więc tylko przyglądałem się i bardzo długo się uczyłem. " - Axl Rose

Charakter:
Nie lubi spędzać czasu z ludźmi, boi się kiedy wokół jest zbyt dużo osób. Łatwo popada w konflikty, nie liczy się z opinią innych. Niezwykle zamknięty w sobie; dotychczas jedyną osobą, której mógł zaufać był on sam, uważa więc, że nikt inny nie jest wart, aby się przed nim otworzyć. Skrycie jednak, po prostu obawia się porzucenia i braku akceptacji ze strony osoby, która dobrze go pozna. Nałogowy kłamca. 


                                                                                                                                      Aparycja:
Jedną z nielicznych czynności, jakie miał możliwość wykonywać w berlińskim Instytucie było ćwiczenie sztuk walki w swoim pokoju na piętrze. Zajęcie pochłaniało go niemalże całkowicie, a teraz dumny jest ze swojej doskonałej budowy ciała i metr osiemdziesiąt pięć wzrostu. Dzięki wyprawie do Salem jego bladą karnacje zastąpiła kawowa opalenizna. Ma oczy koloru gorzkiej czekolady i niewiele jaśniejszy kolor włosów, które nosi w naturalnym nieładzie. 


Broń:
Uczył się walczyć praktycznie każdą, ale toleruje używanie jedynie dwóch, no i wszechmogącego scyzoryka. Nosi przy sobie dwa miecze z czarnej stali, a za paskiem spodni trzyma ponadprzeciętnych rozmiarów sztylet, który uroczo nazwał sobie Masakratorem Demonicznych Mord.


"Ograniczam palenie, więc wypalam tylko dwie paczki dziennie" - Axl Rose



Ciekawostki:
- Jego nazwisko 'Domador' po galicyjsku oznacza pogromcę
- Kiedyś miał psa o imieniu Cobain (tak, tak jak Kurt Cobain), ale wypuścił go na wolność, żeby pies nie musiał spędzić swojego życia w zamknięciu jak on
- Przeczytał wszystkie książki Verne'a, Kinga i Tolkiena
- Jednym z jego niemożliwych do spełnienia marzeń jest udział w bitwie o Śródziemie
- Kiedy coś go irytuje przewraca oczami
- Nadużywa sarkazmu
- Potrafi mówić w siedmiu językach
- Kiedy miał dziesięć lat uwielbiał Harry'ego Pottera, ale wyrzucił książki, kiedy przeczytał, że Syriusz Black nie żyje
- Uważa, że gdyby nie był Nocnym Łowcą zostałby muzykiem, bo dałoby mu to możliwość zwiedzenia świata
- Uzależniony od nikotyny









Początkowo postać Kanas, ale przejmuje ją Rosie
Wizerunku użyczył Francisco Lachowski



6 komentarzy:

  1. "Kiedy miał 10 lat uwielbiał Harrego Pottera, ale wyrzucił książki, kiedy przeczytał, że Syriusz Black nie żyje." - moja reakcja była podobna :') Ale do książek wróciłam.
    Nie koniecznie musiałaś wypisywać dokładne długości mieczy, chyba, że to kluczowy szczegół itepede. Ogółem Seraphina lubię, znalazłby przyjaciela w Bastianie miłośniku scyzoryków :)

    Lee - Bastian&Marie&Lyra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu, ale lubię szczegóły :D a po śmierci Syriusz przez tydzień chodziłam na czarno XD

      Usuń
  2. OBOJCZYKI. HCJVHSKCKFJSKCKGN.
    +1029475747394057362637495029 DO WSZYSTKIEGO.
    Btw, daję okejkę.
    Melanie Jubilee.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo. Ciekawa postać 'o' bardzo ciekawa. Kapelusik z główki i liczę na jakiś ciekawy wątek:3

    OdpowiedzUsuń
  5. "Kiedy miał 10 lat uwielbiał Harrego Pottera, ale wyrzucił książki, kiedy przeczytał, że Syriusz Black nie żyje." To takie prawdziwe :')
    Bardzo ciekawa postać ;)

    OdpowiedzUsuń